Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
26 postów 741 komentarzy

Orzeł w cierniowej koronie

Mariusz G. - Prawdziwy mężczyzna to nie ten który odnosi same sukcesy, ale ten , który nie boi się ponieść klęski w słusznej sprawie.

Ko nas robi w jajo?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Oczywiście tytuł notki dość przewrotny, bo odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta : kto żyw! , a przynajmniej kto żyw próbuje. Ważniejsze jest – dlaczego to takie proste?

 

Ale ja nie o tym: Otóż obejrzałem w TV reportaż, jak to nieznany sprawca wielokrotnie oszukał Pana W. spod Kraśnika. Że Pan W. został wielokrotnie oszukany nie ma wątpliwości : Potwierdza to Prezes zrzeszenia Banków Polskich (?), oficer Policji, a wreszcie i sam oszukany.

A doszło do tego tak: ktoś wykonał sobie fałszywy dowód osobisty z  nazwiskiem i peselem Pana W. , poszedł z nim do banku i z owym bankiem zawarł umowę kredytu. Czynność tę powtórzył kilkukrotnie i w efekcie Pan W. został oszukany na 40 tys. Zł. 

Tylko , że ja jakoś tego nie łapię: Jest przestępstwo oszustwa. Jest sprawca – póki co nieznany, jest ofiara – Pan W. Jest Policja . Who the fuck is Bank?!!! W sensie – jak nazwać rolę , jaką odgrywa w pochodzie tego przestępstwa? - pośrednik w oszustwie?- falsus procurator oszukanego?- narzędzie przestępstwa? -  bo chyba nie współsprawca? Chociaż z drugiej strony…

Spójrzmy na to tak: Bank zawarł z pewną osobą (zwaną przez nas Oszustem) umowę kredytu. W wyniku tej czynności prawnej oszust zyskał kwotę kredytu, zaś Bank – kwotę swej prowizji  czyli obie te osoby uzyskały korzyści kosztem Pana W. i w wyniku popełnionego przestępstwa .

Może więc Bank jest paserem? (art.291 k.k. Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego (tu:prowizja od kredytu) nabywa lub pomaga w jej zbyciu albo tę rzecz przyjmuje….)

No cóż , bez odwołania się do skomplikowanych zasad prawa cywilnego sprawy nie razbieriosz.

Więc po kolei: umowa kredytu zawierana jest między bankiem a kredytobiorcą, w jej wyniku bank udostępnia środki kredytobiorcy, a ten zobowiązany jest określoną w umowie kwotę bankowi spłacić.

Czyli spłaca ten , kto środki otrzymał, a wcześniej wydał oświadczenie woli, że chce umowę z Bankiem zawrzeć. Tą osobą na pewno nie był Pan W. , więc zgodnie z prawem nie jest stroną umowy, ani ofiarą przestępstwa popełnionego przez oszusta (art.297k.k. –wyłudzenie środków finansowych od banku lub innej instytucji finansowej). Dlatego jako szczyt bezczelności odebrałem określenie Pana W. przez wspomnianego wyżej Prezesa mianem „naszego klienta” .

A może chodzi o  ten specyficzny typ klienta, znany z warszawskiej Pragi i późnowieczornych ofert sprzedaży typu: „Panie , kup Pan cegłę”

Panowie W. nie bądźcie frajerami , nie kupujcie tych cegieł, wszak żyjemy w państwie prawnym, gdzie niezależna prokuratura i niezawisłe sądy od lat (40-tych ubiegłego wieku) czuwają nad naszym bezpieczeństwem.

KOMENTARZE

  • @
    Właśnie, pytanie jak wymusić na "sondach" uznanie "oczywistej oczywistości":
    - bank NIE zawarł umowy z "Panem W.",
    - bank ZAWARŁ umowę (wyłudzenie) z osobą PODAJĄCĄ się za "Pana W.".

    Co udowodnić mogą zeznania świadków plus np grafologia podpisu...

    Może po reformie SN coś się zmieni...
    Albo w końcu ludzie zaczną przychodzić do "sondów" / banków nie z "tortami" ale z "kałachami"...
  • @laurentp 19:27:57
    Tu sytuacja jest o tyle kuriozalna, że wszyscy wiedzą , że to nie Pan W. brał kredyty, gdyż podrobiony dowód, którego kserokopie są aktach banków, zawierał błędne dane, inną fotografię. Mimo to pokrzywdzonym jest Pan W. od którego komornik ściąga pieniądze , a nie bank, który działając mniej lub bardziej starannie zawarł umowę z oszustem. To on zdaniem organów ścigania powinien być zainteresowany ujęciem sprawcy, jeżeli nie chce by banki z niego ściągały wypłacone oszustowi pieniądze.
    W sumie to i tak dobrze, że komornik ściąga kasę z osoby , której dane figurują na umowie, a nie np. z gościa, który akurat zaparkował pod jego biurem, chociaż z punktu widzenia zasad sprawiedliwości wielkiej różnicy nie ma.
  • @Mariusz G. 22:17:15
    Takie skojarzenie,
    czy "Pan W." nie powinien po prostu(!) wystąpić do Sądu o "stwierdzenie nieważności umowy", a zwłaszcza egzekucji? Gdyż nie on ją zawarł?

    Wiadomo, że bank idzie na łatwiznę, komornik kasuje %, ale JAKOŚ to się musi dać rozsupłać.
    Inaczej rozwiązaniem będzie ostatnia linijka mojego wpisu...
  • @laurentp 07:26:33
    Ten Pan pewnie sobie w końcu poradzi, tym bardziej , że pokazała sprawę telewizja. Jednak co straci nerwów i czasu , który mógłby lepiej wykorzystać , to jego. Tylko , że moim zdaniem, w sytuacji , gdy bank ma informacje , że nie zawarł umowy z Panem W., to próby ściągania od niego pieniędzy powinny być traktowane przez państwo jako przestępstwa ścigane z urzędu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31