Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
28 postów 835 komentarzy

Orzeł w cierniowej koronie

Mariusz G. - Prawdziwy mężczyzna to nie ten który odnosi same sukcesy, ale ten , który nie boi się ponieść klęski w słusznej sprawie.

Prawnik - kto to taki?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Załóżmy , że jest to początek cyklu o zawodach szczególnie społecznie użytecznych, ale nie wiem, czy będę go kontynuował.

Kiedy pierwszy raz znalazłem się w sądzie jako strona procesu, z uzasadnienia wyroku poznałem nowe wówczas dla mnie słowo : nieprawnik. Słowo prawnik  znałem , a przynajmniej tak mi się wydawało, więc   i znaczenie tego nowego pojęcia , na zasadzie przeciwieństwa mogłem wydedukować. Po latach , w tym wielu godzinach poświeconych na zgłębianie tematu , mam do czynienia z sytuacją odwrotną - choć nie do końca.
Otóż wiem kto to jest nieprawnik - osoba nie uważająca sie za prawnika, ale na podstawie tego na pewno nie mozna stwierdzić , że prawnikiem jest osoba , która się za taką uważa.
O ile bowiem z żyjącymi nie ma problemu - można ich zapytać, to już niemozliwym byłoby w odniesieniu do wielu nieżyjących stwierdzić , czy za życia byli prawnikami , czy też nie .
I tu przechodzę do sedna, a więc stworzonej przez siebie definicji:
Prawnik , jest to osoba o odpowiednim wykształceniu, która na pytanie, dla którego są dokładnie cztery kategorie możliwych odpowiedzi: tak, nie , nie wiem, wiem , ale nie powiem, udziela odpowiedzi nie mieszczącej się w żadnej z tych kategorii.
A oto abstrakcyjny przykład:
Nieprawnik pyta: czy osoba , która weszła do sklepu, wzięła towar z półki i wyszła nie płacąc , dopuściła się przestępstwa kradzieży?
Prawnik odpowiada:
Odpowiadając na Pana(I) pytanie , czy osoba , która weszła do sklepu, wzięła towar z półki i wyszła nie płacąc , dopuściła się przestępstwa kradzieży? nalezy podkreślić, że wystawienie przez sprzedawcę towaru na półce sklepowej wraz z wyeksponowaną ceną jest ofertą sprzedaży w rozumieniu art XX Kodeksu Cywilnego, zaś zabranie tego towaru z zamiarem przejęcia jego własności przez osobę odwiedzajacą sklep jest akceptacją tej oferty w myśl art YY KC. Ponadto zauważyć należy , że w myśl art ZZ Kodeksu Karnego kradzieżą jest zabranie w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej.  Z przepisu tego widać wyraźnie, że by mówić o wyczerpaniu znamienia kradzieży w opisanej przez Pana (ią) potencjalnej sytuacji konieczne jest ustalenie własności zabranej rzeczy w chwili popełnienia czynu: a więc czy doszło do zawarcia umowy kupna sprzedaży w myśl KC , a nabywca nie wywiązał się ze swego zobowiązania tj. zapłaty za rzecz, czy też nie można mówić , że doszło do zawarcia umowy w myśl stosownych przpisów.


Jeżeli kiedykoliek zdaży ci się otrzymać coś podobnego, to możesz być pewny, że osoba , która to napisała prawnikiem Na PEWNO JEST!

Oczywiście tego typu odpowiedź może być okraszona jakimś gratisem (to też znamionuje prawników) typu:

Dodać należy, że w przypadku rzeczywistej sytuacji , gdy uznaje Pan (i) , że doszło do naruszenia Pana(i) prawa własności może Pan(i) na mocy art45 Konstytucji RP zwrócic się o rozstrzygnięcie konkretnej sytuacji przez właściwy sąd, w zależności od okoliczności - bezpośrednio (niewywiązanie się z umowy) bądź za pośrednictwem organów ścigania ( kradzież).

KOMENTARZE

  • Autor
    obecnie obowiazuje talmudyczna wykladnia prawa w Polsce czyli ze kazda rzecz nalezy do zyda chociaz moze byc tymczasowo w posiadaniu goja.Wiekszosc wplywowych prawnikow skonczylo oprocz prawa wlasnie yeshive i sprawy pomiedzy gojami sa dla nich najwyzej pogadanka gudlacka.
  • @
    Prawnik to znerwicowany psychopata, którego zawodem jest notoryczne kłamanie.
  • @mac 21:21:32
    Najsmutniejsze jest to, że tak funkcjonuje prawo nie tylko w Polsce, ale na całym kontynencie . Po Brexicie nawet nie będzie dokąd uciec.
  • @Zdzich 08:31:00
    To byłoby jeszcze pól biedy. Niestety w większości - tylko leniwi idioci nie wiedzący co to godność, bo nawet jeśli się w życiu z nią zetknęli, to nie zauważyli tego faktu. (oczywiście ta opinia odnosi sie do statystycznego prawnika, bo wyjątki od reguły są - sam kilku takich spotkałem)
  • @Mariusz G. 18:35:21
    Najlepsza definicja prawnika, jaką znalazłem:

    Prawnik = osoba wykorzystująca swą wiedzę o systemie sprawiedliwości i przepisach prawnych leżących u jego podstaw, głównie do celów zarobkowych.

    Jakkolwiek w wykonywanie każdego zawodu wpisane jest prawo do wynagrodzenia, tutaj jednak misja pozostaje daleko w tyle. Na pierwszy plan wysuwa się właśnie zarobkowanie. Prawników=siłaczek praktycznie nie ma, a jeśli już, to ich odsetek (choćby w porównaniu z lekarzami) jest bardzo niski.

    Przy odcięciu prawników od źródła zasilania (wysokich apanaży) ich gotowość do walki o wartości (sprawiedliwość) spada niemal do zera.

    Ot, niektórzy co bardziej ambitni chwilę jeszcze pociągną na bateryjkach.... doprowadzą sprawy do końca. Inni nawet tego nie uczynią - rzucą ten biznes w cholerę i pójdą grać na giełdę za zaoszczędzone.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031